Radość fotografowania


Foto_komunia1Nigdy nie wiadomo, które spośród dziecięcych zainteresowań okażą się tymi na całe życie, ale zanim młody człowiek je znajdzie, musi trochę popróbować. Rodzice, szkoła, zachęcają dzieci do rozmaitych aktywności pozalekcyjnych tak, by same odkryły w czym czują się dobrze, co sprawia im radość. Wsparcie dorosłych jest tu bardzo potrzebne. Podsuwanie dzieciom inspirujących książek, odwiedzanie muzeów, teatrów, ciekawych miejsc, podróżowanie, posyłanie na dodatkowe zajęcia – wybór jest bardzo duży.

Rodzice muszą liczyć się z tym, że dzieci nie od razu znajdą swoje pasje, że z wielu podsuniętych im dróg zrezygnują prędzej czy później. Z pewnością nadejdzie jednak dzień, kiedy dziecko zainteresuje się czymś szczególnie.

Tak było w przypadku Wojciecha Walczuka, autora książki „Foto elementarz dla małych i dużych”. Kiedy miał osiem lat dostał swój pierwszy aparat fotograficzny. Od tamtej pory fotografia jest jego pasją, którą całe życie rozwija. Przez wiele lat zajmował się nią także zawodowo. W książce skierowanej do dzieci przekonuje, że warto uczyć się fotografii, bo to zajęcie, które pozwala, ciekawie spędzać wolny czas, ćwiczyć spostrzegawczość, dostrzegać piękno przyrody, zdobywać wiedzę. Jednocześnie rozwija wyobraźnię, kształtuje poczucie estetyki i wrażliwości. Dlatego warto przygodę z fotografią zacząć już od najmłodszych lat.

Pamiętajmy, że samo wręczenie dziecku aparatu może czasem nie wystarczyć. Pozostawione „samo sobie”, napotykając pierwsze trudności, łatwo zniechęci się, straci sens i cel tego co robi. Wystarczy jednak wesprzeć je na samym początku, przekazując kilka podstawowych zasad i wskazówek by szybko odkryło radość fotografowania. Warto przy tym wykorzystać właśnie „Foto elementarz”.

Walczuk w swojej książce uczy dzieci, jak patrzeć na świat oczami fotografa. Mówi do nich lekkim i przystępnym językiem zaznaczając, że na bardziej szczegółową wiedzę jeszcze przyjdzie czas. Omawia podstawowe kwestie, takie jak światło, kadr, perspektywa. Podpowiada jak zrobić dobre zdjęcie koleżanki, drzewa, pszczoły, wielkiej otwartej przestrzeni i małego wnętrza. Uczy cierpliwości, nie zniechęcania się po pierwszych niepowodzeniach.

Pragnąc rozbudzić w dzieciach radość z fotografowania podpowiada jak można bawić się aparatem robiąc zdjęcia z jakiejś nieoczekiwanej perspektywy, dostrzegając śmieszne detale czy fotografując pod wodą. Czasem namawia nawet do świadomego rezygnowania z reguł!

Autor zwraca się też do rodziców: „…nie dajcie się wciągnąć w „wyścig sprzętowy”. Nie kupujcie dzieciom drogich lustrzanek i kosztownych obiektywów – na początek małym fotografom wystarczą proste aparaty kompaktowe i Wasze zaangażowanie w ich nowe hobby”.

Jedne dzieci uwielbiają tańczyć, inne grać w piłkę, ktoś pisze wiersze, inny maluje, albo śpiewa. Te wszystkie pasje pozwalają dzieciom się rozwijać, wyrażać siebie, komunikować ze światem w sposób, który jest im bliski. Z fotografią jest podobnie, bo przecież robienie zdjęć, to pokazywanie tego, co nam się spodobało, rozśmieszyło nas czy zaniepokoiło. Oczywiście, na początku przygody z fotografią dzieci chcą robić zdjęcia wszystkiego co je otacza, wszystko wydaje im się interesujące. Później, oglądając te zdjęcia w albumach uczą się, na co zwracać uwagę. Kształtują swój gust, upodobania, stają się twórcze.

„Foto elementarz” Wojciecha Walczuka pomoże dziecku rozpocząć przygodę, która być może, pewnego dnia, przerodzi się w wielką życiową pasję…

Polecamy tę książkę szczególnie na prezenty Komunijne zarówno dla chłopców jak i dla dziewczynek.