O Foto elementarzu słów kilka…


czyli recenzja portalu dziecisawazne.pl:   

DZIECISAWAZNE   

            

„Wydawnictwo Mamago wydało naprawdę ekstra poradnik fotograficzny. Według jego autora „fotografia to nie tylko sztuka robienia zdjęć, ale przede wszystkim umiejętność patrzenia, rozwijania wyobraźni, kształtowanie poczucia estetyki i wrażliwości”. Wszystko na ten temat – a nawet jeszcze więcej – znajdziecie w Foto elementarzu.

Wydawca dedykuje książkę dzieciom w wieku 8+ i to jest jak najbardziej ok. Myślę, że człowiek w tym wieku sam jest już w stanie poradnik przeczytać i skorzystać z zawartych w nim treści. Tym bardziej, że język książki jest naprawdę lekki a porady bardzo praktyczne. Poza tym takiemu delikwentowi nie strach już pożyczyć aparat albo nawet kupić własny.

Dlaczego warto mieć ten poradnik:

Po pierwsze, to fantastyczny pomysł na prezent. Wydanie jest albumowe, dopracowane edytorsko i graficznie, w sam raz, żeby zapakować i wręczyć. Nie tak łatwo trafić w gust komuś z 8+ na karku – albo już to wiecie albo wszystko przed wami. (Przewiduję, że książka Walczuka w komplecie z aparatem to będzie hicior w najbliższym sezonie komunijnym).

Po drugie, fotografia to świetny patent na oderwanie dzieciaka od smartfona, ajfona czy innej zdobyczy cywilizacji i wygnanie na dwór (tudzież na pole, niepotrzebne skreślić). Najpierw dajesz książkę dziecku, ono czyta, a potem koniecznie chce (naprawdę chce!) wyjść z domu i szukać obiektów do sfotografowania. Na plac zabaw już raczej nie pójdzie, bo to poniżej jego godności. Ale w plener z aparatem? Czemu nie!

Po trzecie, to dobry punkt wyjścia do spędzania czasu razem ze starszym dzieckiem. Wspólne fotografowanie (po uprzednim przeczytaniu Foto elementarza oczywiście), rozmowy o zdjęciach, obrabianie ich w programie graficznym (przynajmniej sensownie wykorzysta czas przed „kompem”) mogą naprawdę zbliżyć i być źródłem radości dla całej rodziny.

Po czwarte uświadamia, że fotografia to dziedzina sztuki. W czasach szybkich selfie pstrykanych telefonem warto pokazać młodym, że można robić zdjęcia artystyczne, piękne, ważne i takie, które naprawdę będzie się chciało po latach oglądać. Iść w jakość, a nie w ilość.

Po piąte, to książka naprawdę dla wszystkich. Dla was też. Bądźmy szczerzy – kto dziś NIE fotografuje? A kto robi to naprawdę dobrze? Na większość fotek wrzucanych na fejsbuka powinno się spuścić miłosiernie zasłonę milczenia. Foto elementarz to jedna z tych rzeczy, którą kupuje się dziecku, ale samemu też się potem korzysta.

Po szóste, najważniejsze, zawiera naprawdę bardzo dobrze napisane porady na temat światła, kadrowania, kompozycji i innych podstawowych kwestii, a także świetne wskazówki na temat fotografowania na przykład zwierząt oraz mnóstwo ciekawostek.

Komu polecamy Foto elementarz?
•dorosłym, którzy chcieliby robić przynajmniej przyzwoite zdjęcia,
•absolutnie wszystkim 8+,
•tym, którzy planują sprezentować komukolwiek aparat fotograficzny z okazji I komunii,
•wszystkim znajomym, którzy wstawiają fatalne fotki na fejsie (błagam, kupcie tę książkę!),
•rodzicom, którzy szukają pomysłu na spędzanie czasu ze starszym potomstwem,
•tym, którzy chcieliby wszystko robić raczej w tempie slow niż fast,
•artystycznym duszom, którym poskąpiono innego talentu (za autorem: „ Mówi się, że fotografia to zajęcie dla tych, którzy chcieliby malować, ale nie umieją”). „

Redakcji portalu czasdzieci.pl serdecznie dziękujemy!